blacha przewodnika tatrzańskiego
Tatry dla każdego

Artur Krupiński

przewodnik tatrzański

tel. 608-753-206

Z przewodnikiem w Tatry

Skorzystaj z usług przewodnika tatrzańskiego.
Wycieczki z przewodnikiem są zawsze udane.

Niebezpieczeństwa Tatr

Najczęstszymi przyczynami wypadków w Tatrach są przecenianie przez turystów swoich umiejętności i lekceważenie trudności górskich szlaków.

Informacje o niebezpieczeństwach zagrażających turystom w Tatrach: płatach śnieżnych, burzach, spadających kamieniach, ekspozycji, oblodzeniu, tłoku na szlakach, oraz metodach postępowania, kiedy nastąpią.

„Na temat śmierci górskiej wypowiedziano i wypisano niezliczoną ilość frazesów, pełnych patosu i lekkomyślności. Przydało jej to cech zjawiska literackiego — i to z nienajlepszej literatury rodem. Panoszy się tu „męska”, arogancka retoryka i łatwa malowniczość, nie dopuszczając do głosu akcentów pokory i prostego, ludzkiego współczucia. Tymczasem zewnętrzne okoliczności są jedynie akcesoriami, nie zmieniającymi istoty rzeczy. Bez względu na nasze filozoficzne czy religijne przekonania, a tym bardziej na nasze estetyczne predylekcje, śmierć — każda śmierć — oznacza zawsze to samo: nieprawdopodobne zaprzeczenie całej treści naszej świadomości, która zdolna obejmować nie tylko teraźniejszość, ale również przeszłość i przyszłość, staje nagle wobec wstrząsającego faktu zniweczenia czasu”.

Jan Józef Szczepański

Letnie niebezpieczeństwa

Najważniejszym letnim niebezpieczeństwem Tatr są... płaty śnieżne, zalegające przez cały rok w zacienionych miejscach (np. żlebach), często bezpośrednio na szlaku. ¦nieg latem jest wielką atrakcją, zachęcającą do ślizgania się po stromym stoku. Utrata równowagi i niekontrolowany zjazd kończy się najczęściej (w pewnym sensie: szczęśliwie) na położonych niżej piargach. Gorzej, gdy płat śniegu kończy się nad eksponowanym (przepaścistym) progiem. Najmniejszym kosztem takich zjazdów są złamania. Nie wolno ślizgać się na stromych płatach śniegu. Należy je (jeśli to bezpieczne) obchodzić, a jeśli nie — rąbać stopnie. Poważne wypadki na śniegu (spowodowane poślizgnięciami) zdarzają się w Tatrach co roku.

Drugim ważnym zagrożeniem jest zmienność pogody, a zwłaszcza burze. Porażenia piorunem są przyczyną wielu poważnych (śmiertelnych) wypadków. Przy zbliżającej się burzy należy zrezygnować z kontynuowania wycieczki. Należy zejść ze szczytu i grani jak najniżej, ale nie chować się pod drzewa. Należy odłożyć metalowe przedmioty, wyłączyć telefon komórkowy, usiąść na plecaku w pozycji skulonej. Nie należy stać, zwłaszcza w pozycji rozkrocznej. Jeśli przez burzę została zaskoczona cała grupa, jej członkowie powinni usiąść w rozproszeniu.

Spadające kamienie są kolejnym, poważnym niebezpieczeństwem. Kamienie rzadko spadają same, częściej strącane są przez turystów, znajdujących się wyżej na szlaku. Przed spadającym kamieniem bardzo trudno się uchylić, bo trudno przewidzieć, gdzie trafi. Uderzenie nawet małym kamieniem może spowodować poważne urazy, trafienie w głowę — śmiertelne. Po strąceniu kamienia należy zawsze krzyknąć „Uwaga! Kamień!” — żeby dać szansę znajdującym się niżej turystom choćby na osłonięcie głowy.

Ekspozycja jest chyba najbardziej znanym i, zaraz po lawinach, najbardziej „medialnym” zagrożeniem. Jednak strach przed upadkiem w przepaść odczuwa każdy człowiek i turyści raczej nie narażają się na niebezpieczeństwo. Zagrożenie rośnie w przypadku chodzenia na skróty. Nigdy nie należy skracać szlaku, niezależnie od tego, czy wędruje się Orlą Percią, kosodrzewiną, czy reglem. Zawsze może zdarzyć się, że teren niżej podcięty jest wystarczająco wysokim progiem, żeby upadek z niego miał poważne konsekwencje. Bardzo znane z historii, turystyczne śmiertelne wypadki w Tatrach, które zdarzyły się w Żlebie Drege'a, w masywie Granatów, były skutkiem zejścia ze szlaku.

Drugą przyczyną wypadków w ekspozycji jest oblodzenie, występujące najczęściej jesienią, ale mogące pojawić się zawsze, zwłaszcza w żlebach i na północnych stokach. Przy oblodzeniu, jeśli turysta nie ma wystarczających umiejętności, doświadczenia i sprzętu (raków, czekana, liny) — powinien się wycofać.

Trzecią przyczyną jest tłok na szlakach, np. w kopule szczytowej Giewontu, na podejściu na Zawrat, na Orlej Perci, na szlaku na Rysy. „Przepychanki” między turystami powodują zagrożenie upadkiem. Nie trzeba nikogo popchnąć. Wystarczy wywrzeć na nim presję, żeby szedł szybciej, niż może i potrafi...